Kredyt w CHF – jak pozwać bank [5 kroków]
Od przełomowego dla frankowiczów orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego w sprawie Państwa Justyny oraz Kamila Dziubak minął już ponad rok (orzeczenie zapadło 3 października 2019 r., z jego treścią można się zapoznać tutaj). W tym czasie do sądów w całej Polsce wpływało coraz to więcej pozwów przeciwko bankom, które trudniły się w udzielaniu konsumentom kredytów w obcej walucie. Najczęściej inicjowane postępowania dotyczą kredytów, które posługiwały się frankiem szwajcarskim, jednak rzadkością nie są też kredyty w euro lub nawet japońskim jenie. Dotychczasowe orzecznictwo daje konsumentom duże nadzieje na stwierdzenie nieważności kredytów frankowych, a co za tym idzie korzystne rozstrzygnięcia. W poniższym wpisie dla uproszczenia będę posługiwał się ogólnym określeniem kredyt frankowy, jednakże wszelkie uwagi będą dotyczyły kredytów udzielonych także w innej walucie obcej. Co jednak zrobić zanim pozwiemy bank?
Krok I – zebranie dokumentacji dotyczącej kredytu w CHF
Pierwszym krokiem, jaki musi wykonać każda osoba, która jest zainteresowana pozwaniem banku w związku z udzielonym kredytem frankowym jest zebranie niezbędnej dokumentacji. Podstawą jest oczywiście sama umowa, którą zawarliśmy z bankiem. Obok umowy dokumentem niezwykle istotnym jest regulamin kredytu lub ogólne warunki udzielania kredytu. To w nich bardzo często znajdują się klauzule abuzywne, które będą stanowiły podstawę naszego pozwu. Poza powyższym powinniśmy się udać do banku, który udzielił nam kredytu z żądaniem wydania zaświadczenia, w którym stwierdzone zostanie to, kiedy zawarliśmy umowę, ile środków nam wypłacono, w jakiej walucie, po jakim kursie franka szwajcarskiego dokonano wypłaty oraz to ile kapitału spłaciliśmy na rzecz banku. Z tak przygotowaną dokumentacją możemy zastanawiać się nad dalszymi krokami.
Krok II – analiza prawna umowy kredytu frankowego
Dokładna analiza umowy łączącej osobę zainteresowaną pozwaniem banku to absolutna podstawa i klucz do dalszych działań. W ramach analizy musimy skupić się na stronach umowy. Nierzadko banki, które będą znajdowały się w takiej umowie zostały przejęte przez inne banki, stąd na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Kredytodawca przestał istnieć. Proszę się jednak nie martwić – nic bardziej mylnego. Analiza wpisów do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pozwoli dokładnie ustalić kogo powinniśmy pozwać. Osoba Kredytobiorcy jest nie mniej ważna – musi to być konsument, czyli osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Innymi słowy chodzi o to, aby umowa kredytu bankowego nie była związana z prowadzoną przez nas działalnością gospodarczą. Dalej musimy skupić się na zapisach umownych dotyczących tzw. indeksacji, albowiem to one najczęściej poczytywane są za abuzywne. Najczęściej znajdziemy je w zapisach umownych regulujących sposób wypłaty i spłaty kredytu, zdarza się jednak, że trzeba ich szukać nieco głębiej.
Krok III – kwerenda orzecznictwa w sprawach frankowych
Jakkolwiek orzeczenia sądów w innych sprawach (nawet gdy dotyczą identycznych lub analogicznych kredytów) nigdy nie wiążą sądu orzekającego, tak wydaje się, że zgromadzenia odpowiedniej ilości orzeczeń sądów powszechnych nie sposób przecenić. Z orzeczeń można wyczytać to, w jaki sposób konkretny sąd rozumiał zapisy umowne łączące konsumenta z bankiem oraz dlaczego (lub dlaczego nie) uznawał je za klauzule abuzywne. Dodatkowo z orzeczeń sądowych można dowiedzieć się, jakie są koncepcje związane z ostatecznymi rozliczeniami z pozwanym bankiem. Bardzo wartościowe i użyteczne jest także dokonanie kwerendy strony internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (LINK). Prezes UOKiK wydaje bowiem tzw. poglądy istotne w konkretnych sprawach frankowych, gdzie wyraża swoje stanowisko co do ważności umów zawieranych między konsumentami a bankiem. Zdarza się, że pośród poglądów Prezesa UOKiK znajdziemy kredyt, który w treści jest identyczny z tym, który zawarliśmy z bankiem.
Krok IV – opłata sądowa i wybór sądu właściwego
W dalszej kolejności musimy wiedzieć, że wniesienie pozwu do sądu wiąże się z koniecznością wniesienia opłaty. Szczęśliwie opłata od pozwu w sprawie frankowej jest stosunkowo niewielka i wynosi nie więcej niż 1.000,00 zł. Stosownie do art. 13a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w sprawach o roszczenia wynikające z czynności bankowych (a z taką mamy do czynienia w wypadku kredytu frankowego) od strony będącej konsumentem lub osobą fizyczną prowadzącą gospodarstwo rodzinne przy wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia wynoszącej ponad 20 000 złotych pobiera się opłatę stałą w kwocie 1000 złotych.
Korzystnie uregulowano także sąd właściwy do rozpoznania sprawy. Zgodnie bowiem z art. 372 k.p.c., powództwo o roszczenie wynikające z czynności bankowej przeciwko bankowi, innej jednostce organizacyjnej uprawnionej do wykonywania czynności bankowych lub ich następcom prawnym można wytoczyć przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania albo siedziby powoda. Tym samym konsument może wytoczyć powództwo, w sądzie właściwym dla swojego miejsca zamieszkania i to bank będzie musiał się pofatygować do nas, a nie my do banku.
Krok V – podjęcie decyzji o wniesieniu pozwu w sprawie kredytu frankowego
Ostatnim krokiem, jaki konsument musi wykonać jest podjęcie ostatecznej decyzji o pozwaniu banku. Powyżej przedstawiłem podstawowe informacje o tym, co należy przygotować i z czym należy się liczyć przed wniesieniem pozwu. Konsument mając wiedzę o niezbędnych dokumentach, opłatach oraz dotychczasowych trendach orzeczniczych może podjąć świadomą decyzję o pozwaniu banku. Gdy taka decyzja zapadnie, ostatnim bardzo ważnym krokiem będzie sformułowanie pozwu. Problematykę wymogów formalnych pozwu poruszyłem w tym wpisie. Tzw. sprawy frankowe są jednak specyficzne i prawidłowe skonstruowanie samego pozwu, jak i jego żądania wymaga rozwagi i doświadczenia.
Podsumowanie
Dążenia konsumentów, którzy zawarli kredyty frankowe z bankami zawierające niedozwolone postanowienia umowne, do stwierdzania nieważności tych umów są jak najbardziej zrozumiałe. Sygnał jaki dało powołane na wstępie orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej spowodował, że do konsumenci coraz śmielej pozywają w tych sprawach banki. Należy pamiętać, że sprawy są dla konsumentów równie istotne, co skomplikowane, stąd pożądane jest skonsultowanie swojej sprawy ze specjalistą. W swojej praktyce oferuję pomoc frankowiczom z ich problemami z kredytem i to zarówno na etapie analizy umowy jak i zastępstwa przed sądami.